Fotografia reportażowa

Opublikowane przez

Emocje bez makijażu

Zainteresowanie fotografią reportażową powraca cyklicznie co pewien czas. Można więc powiedzieć, że jest to coś, czemu warto przyjrzeć się bliżej, niezależnie od upodobań związanych z obiektami do fotografowania. Umiejętności dobrego dokumentowania zdarzeń, emocji, miejsc za pomocą zdjęć nie da się tak po prostu nauczyć. Za każdym razem w grę wchodzi osobista wrażliwość, która pozwala pokazać to, co w zdjęciu jest najważniejsze.

Przykłady fotografii reportażowej poruszają odbiorców i właśnie takie jest ich zadanie. Często zdjęcia dokumentalne są później wyróżniane na różnych konkursach i trafiają do gazet, do reklam, przyciągają wzrok gdziekolwiek się znajdą. Można powiedzieć, że w pewnej części jest to proste granie na emocjach. Niejednokrotnie surowa forma zdjęcia skupia całą uwagę na pokazanej osobie, zdarzeniu, czymkolwiek innym. Nie ma możliwości uciec od problemu i być może właśnie dlatego fotografia tego typu spotyka się z tak dużym zainteresowaniem. Można próbować w niej swoich sił dysponując średniej jakości aparatem i zerowym doświadczeniem, ale trzeba mieć odpowiednią wrażliwość.

Przydatność fotografii reportażowej

Z uwagi na spore zapotrzebowanie na tego typu zdjęcia, osoby pasjonujące się reportażem mogą liczyć na dużo okazji nie tylko sprawdzenia się, ale także zarobienia pieniędzy na swoim hobby. Dobre fotografie mogą na przykład uzyskać wysokie lokaty w organizowanych co pewien czas konkursach. Nagroda to jednak nie wszystko – zdjęcia trafiają później na wystawy lub do gazet i stanowią dowód na umiejętności danej osoby, która może liczyć na kolejne ciekawe wyzwania. Fotografia dokumentalna przydatna bywa także jako element wypraw w miejsca warte pokazania, na przykład do miejscowości z wyjątkową kulturą, które należy umiejętnie zaprezentować.

2 komentarze

  1. Niestety często zdjęcia reportażowe to po prostu epatowanie brzydotą, nie mają one żadnej wartości artystycznej, ale jest „walenie po oczach” bolesną prawdą i to niestety działa.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *